Nie każdy bohater nosi pelerynę – niektóre mają nadwozie typu coupe i silnik V6 pod maską. Taki właśnie jest Nissan 300ZX, czyli japoński pogromca asfaltu, który w latach swojej świetności rozkochał w sobie nie tylko miłośników motoryzacji, ale też aktorów, muzyków i ogólnie ludzi ceniących szybkość, styl i potężne wrażenia za kierownicą. Przyjrzyjmy się bliżej tej maszynie, która od lat 80. do dziś wciąż wzbudza szybsze bicie serca.
Rodowód japońskiego żbika
Nissan 300ZX to część dłuższej i dumnej linii sportowych modeli Z japońskiego producenta. Zadebiutował w 1983 roku jako następca modelu 280ZX i od razu zaznaczył swoją obecność z przytupem. Modele te zbudowano w duchu “zróbmy coś, co wygląda jak statek kosmiczny i jeździ jak diabli”, co udało się w sposób wręcz spektakularny.
Pierwsza generacja – oznaczona jako Z31 – została wyposażona w silnik V6 3.0 litra, co było niemałym skokiem jakościowym w stosunku do poprzednika z rzędową szóstką. Ale prawdziwe nagłówki prasy motoryzacyjnej zawładnęły inną wersją – 300ZX Turbo. 205 KM w latach 80.? To jakby dziś powiedzieć, że masz elektryczne auto, które nie wymaga ładowania… czysta magia!
Druga generacja – technologiczny nokaut
Lata 90. przyniosły drugą generację modelu – Z32. Stylistycznie bardziej aerodynamiczny i nowoczesny, był jak James Bond między sportowymi samochodami – elegancki, ale z wbudowanym arsenałem niespodzianek.
Największą atrakcją była oczywiście silnikowa petarda pod maską: 3.0-litrowy V6 twin-turbo o mocy 280 KM (w wersji JDM), który czynił z niego poważnego konkurenta dla europejskich i amerykańskich aut sportowych. Co więcej, wyposażono go w system czterech kół skrętnych HICAS oraz elektroniczne zawieszenie. W skrócie – technologiczne sci-fi, zanim Elon Musk był cool.
Dla maniaków skrzyni manualnej – był. Dla miłośników automatu – też! Nissan 300ZX pokazywał, że japońska motoryzacja potrafi łączyć osiągi, wygodę i design w sposób, który zaważył na późniejszym rozwoju całej branży.
Piękna historia i nieco gorzki koniec
Niestety, jak każda epicka opowieść, historia modelu 300ZX miała swój smutniejszy rozdział. Wysokie koszty produkcji, zmieniające się trendy (czytaj: SUV-y zaczęły rządzić światem), oraz nieco zbyt zaawansowana technologia sprawiły, że w 1996 roku samochód wycofano z rynku amerykańskiego, a w Japonii produkowano go do 2000 roku.
Dziś jednak – jak przystało na klasyka – Nissan 300ZX przeżywa drugą młodość wśród kolekcjonerów i fanów youngtimerów. To nie tylko wspomnienie złotej ery japońskiej motoryzacji, ale dowód, że Nissan potrafił stworzyć samochód, który nie tylko wyglądał jak milion dolarów, ale i potrafił jechać jak rakieta.
Ile koni, ile radości – dane techniczne
Choć dzisiaj samochody z napędem hybrydowym próbują zawstydzić stare klasyki tabelkami pełnymi kilowatów, Nissan 300ZX nie ma się czego wstydzić. W wersji z silnikiem wolnossącym oferował od 160 do 220 KM, natomiast wspomniany twin-turbo rósł już do wspomnianych 280 KM. Przyspieszenie do setki? W okolicach 5,5 sekundy. Prędkość maksymalna? Powiedzmy tylko, że na niemieckiej autobahnie mógł zawstydzić niejednego Porsche z tamtych lat.
Dostępne były wersje z nadwoziem coupe, targa (czyli coś dla fanów wiatru we włosach) oraz 2+2 dla tych, którzy chcieli udawać, że da się tam przewieźć pasażerów z tyłu. Zawieszenie, układ kierowniczy i ergonomia wnętrza – wszystko to zabójczo precyzyjne jak japoński zegarek, ale znacznie bardziej ekscytujące.
Nissan 300ZX to samochód, który podsumowuje lata 80. i 90. lepiej niż kasety magnetofonowe i neonowe kurtki razem wzięte. Legenda japońskiej technologii, inżynieryjny popis i absolutna ikona stylu, którą dziś warto nie tylko podziwiać, ale też szukać na rynku kolekcjonerskim – bo jego wartość z roku na rok rośnie. Może nie miał tylu fanów co Supra czy Skyline, ale dla wielu to właśnie 300ZX był numerem jeden, choć czasem nieco niedoceniany. Jeśli gdzieś napotkacie go na ulicy – warto zatrzymać się na chwilę i oddać mu należny hołd. I posłuchać ten magiczny dźwięk V6…
Zobacz też:https://meskiswiat.pl/nissan-300zx-nieco-zapomniana-legenda-lat-90/