Michał Probierz to facet, którego nie sposób nie zauważyć – charakterystyczna łysina, donośny głos na linii bocznej i niezwykła charyzma, która każe piłkarzom słuchać go uważniej niż dzwonów w kościele Mariackim. Jako selekcjoner reprezentacji Polski nie ma łatwego zadania, ale cóż – kto jak nie on? Jednak tym razem skupimy się na czymś bardziej pikantnym, niż ustawienie 4-4-2. Przed Państwem: Michał Probierz i jego partnerka! Tak, proszę Państwa – bo za każdym wielkim trenerem stoi jeszcze większa kobieta (choć niekoniecznie wyższa!).
Kto tak naprawdę skradł serce selekcjonera?
Choć Michał Probierz przez lata był znany głównie z tego, że potrafił skutecznie warczeć na sędziego z odległości pięćdziesięciu metrów, dziś coraz więcej mówi się o jego życiu prywatnym. A dokładniej – o jego partnerce, która jest jego cichą podporą w skomplikowanym świecie futbolu. Cóż, być może nie wyprowadza zmian w drugiej połowie meczu, ale z pewnością sprawia, że trener ma komu się wygadać po kolejnym remisie.
Według nieoficjalnych informacji (bo oficjalnych w tej sprawie nie uświadczysz nawet w biuletynie PZPN), partnerka Probierza to kobieta z klasą, która świetnie odnajduje się zarówno na salonach, jak i w domowym zaciszu. Znawcy mówią, że nie tylko wspiera Michała mentalnie, ale też nie raz pokazała, że ma więcej cierpliwości do tego sportu niż niejeden sędzia VAR.
Styl życia w cieniu selekcjonera
Życie u boku selekcjonera reprezentacji Polski to nie bułka z masłem. A raczej: to bułka, na którą czasami nie ma czasu, bo konferencje, zgrupowania i mecze wyjazdowe skutecznie ograniczają wspólne kolacje. Jednak para zdaje się radzić sobie z tym doskonale. Partnerka Probierza nie błyszczy przesadnie w mediach społecznościowych – to raczej typ osoby, która woli realne relacje od instagramowego likes’owania życia.
I choć paparazzi nie przyłapali ich w objęciach pod palmami Malediwów (jeszcze!), to w środowisku mówi się, że tworzą zgrany duet – spokojny port w burzliwym piłkarskim morzu.
Z dala od fleszy – przyjaciele ciszy
W czasach, gdy celebryci zdradzają więcej niż encyklopedia PWN, Michał Probierz i jego partnerka pokazują, że prywatność to wciąż wartość. Ich wspólne zdjęcia to prawdziwa rzadkość, a każda plotka o ich relacji urasta do rangi sensacji godnej Faktu. Ale hej, może właśnie to jest przepis na zdrowy związek – mniej postów, więcej rozmów przy herbacie z cytryną?
Niektórzy mówią, że bez niej Probierz nie byłby tak opanowany i skoncentrowany. Czy to prawda? Tego się nie dowiemy, ale jedno jest pewne – jego życiowa partnerka ma istotne znaczenie nie tylko po »domowej stronie boiska«, ale i na trybunach mentalnego wsparcia.
Miłość na pełnym gwizdku
Jeśli kiedyś powstanie film o karierze Michała Probierza (a to raczej kwestia kiedy, a nie czy), to rola jego partnerki z pewnością nie powinna zostać pominięta. Bo za każdym razem, kiedy kamera pokazuje skupioną twarz trenera podczas hymnu, myślimy sobie – a co byśmy zobaczyli, gdyby spojrzeć trochę za kulisy?
Wielu kibiców, zafascynowanych życiem gwiazd sportu, szuka informacji o jego życiu prywatnym. I nic w tym dziwnego – przecież chcemy znać bohaterów nie tylko w roli trenera, ale i człowieka z krwi i kości. A jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat tego, kim naprawdę jest Michał Probierz partnerka, to nie musisz już przeczesywać internetu z detektywistyczną precyzją – odpowiedź masz pod linkiem.
Choć Michał Probierz i jego partnerka rzadko pojawiają się na pierwszych stronach kolorowych magazynów, nie sposób nie docenić ich wspólnej więzi – tej niewidocznej dla kamer, ale wyczuwalnej w każdej spokojnej odpowiedzi trenera na trudne pytania dziennikarzy. Kto wie, może za sukcesami Probierza w przyszłości nie będzie stać nowy ruszający napastnik, ale cicha, cierpliwa kobieta, która potrafi słuchać po porażkach, a po zwycięstwie uniesie brwi dokładnie tak, jak on to lubi?